Natasha Pavluchenko – o projektowaniu i jeździectwie

0 Komentarzy

Natasha Pavluchenkoprojektantka mody, ilustratorka, designerka pochodząca z Białorusi, mająca zarówno polskie, jak i ukraińskie korzenie. Swoją przygodę z modą rozpoczęła w wieku 17 lat. Jest laureatką wielu konkursów z branży fashion i design, m.in. Smirnoff Fashion Awards w Moskwie (2001), International Fashion Show w Dusseldorfie (” Odkrycie roku ” 2002) oraz Oskarów Mody New Look 2005. Od dziesięciu lat tworzy swoją markę, żyjąc i pracując w Bielsku-Białej.

Natasha Pavluchenko wielokrotnie prezentowała swoje kolekcje na imprezach modowych w kraju, jak i poza granicami Polski, zdobywając szereg wyróżnień oraz wierne grono klientek. Jej kolekcje można było podziwiać m.in. podczas Fashion Philosophy Fashion Week Poland, Warsaw Fashion Street, Fashionable East oraz Sopot Art&Fashion Week. Jest też jedyną polską  projektantką, która zaprezentowała swoją kolekcję na włoskiej Alta Romie, stając się członkinią prestiżowej modowej familii haute couture. Ukończyła Fashion Design w Institute of Modern Knowledge w Mińsku oraz wykłada rysunek żurnalowy na wielu polskich uczelniach. Od 2008 r. współpracuje z Ministerstwem Gospodarki oraz PAIiIZ, reprezentując polską modę i design zagranicą. Swoje projekty prezentowała m.in. w Portugalii, Rosji, Włoszech, Hiszpanii, Niemczech i Azerbejdżanie.

Jej kolekcje dostępne są w butikach w Bielsku-Białej, Warszawie, Wrocławiu i Kielcach, Katowicach oraz w sklepie online na www.shop.natashapavluchenko.pl

Atelier Natasha Pavluchenko Bielsko Biała

Atelier projektantki w Bielsku Białej, źródło: natashapavluchenko.pl

Już w tą niedzielę (19.06.2016 r.) będziemy mieli okazję oglądąć pokaz jej najnowszej kolekcji Bohemian na sezon wiosna/lato 2016. Odbędzie się on w czasie wielkiego eventu modowo-jeździeckiego Fashion Meeting Style podczas Crystal Cup Ladies Day na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych Partynice (ul. Zwycięska 2). Każdy może stać się uczestnikiem tego prestiżowego wydarzenia, ponieważ wstęp jest wolny.

Natasha Pavluchenko jest w pełni zaangażowana w ochronę zwierząt, w szczególności koni. Sama uratowała jedną klacz, więc jej udział w tym wydarzeniu jest nieprzypadkowy. Projektantka przeznaczyła na aukcję charytatywną online namalowaną przez siebie akwarelę, którą będzie można podziwiać także podczas pokazu kolekcji. Dochód z aukcji w całości zostanie przekazany na rzecz fundacji ratującej konie i organizującej hipoterapię, stworzonej przez znanego aktora kabaretowego Bohdana Smolenia (www.fundacja-smolenia.org). Aby wziąć udział w licytacji należy wyszukać aukcję Fundacji Stworzenia Pana Smolenia na www.charytatwni.allegro.pl.

13442376_1034332599937782_6648376894186295095_n


WantHaveIt: Wiemy, że w najbliższy weekend wybiera się Pani na modowo-jeździecki event Fashion Meeting Style na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych, podczas którego odbędzie się pokaz Pani najnowszej kolekcji. Skąd pomysł na taką współpracę?

Natasha Pavluchenko: Poza tym, że jestem projektantką i tworzę modę, kocham również zwierzęta i uwielbiam się nimi otaczać. Moje zainteresowanie końmi zostało spowodowane poniekąd przez moją córkę Maszę, której przygoda z jeździectwem trwa już od dłuższego czasu. Decyzję o wzięciu udziału podjęłam właśnie ze względu na córkę, która z oczywistych powodów będzie mi towarzyszyć tego dnia.

WantHaveIt: W takim razie kto pierwszy zaczął jeździć – Pani czy córka? Gdzie zaczynały Panie swoją jeździecką przygodę?

Natasha Pavluchenko: Przygodę jeździecką rozpoczęła Masza, wciągnęła mnie swój świat, który teraz stał się również moim. Kiedyś bardzo bałam się koni, teraz wiem o tych zwierzętach prawie tyle, co o krawiectwie 🙂

natasha pavlutchenko Kolekcja Bohemian SS 2016

Kolekcja Bohemian SS 2016, źródło: natashapavluchenko.pl

WantHaveIt: Obecnie jest Pani szczęśliwą właścicielką jednego rumaka 🙂 Proszę nam opowiedzieć, co to za koń? Jak do Pani trafił?

Natasha Pavluchenko: Jestem właścicielką klaczy Juny, której historia przypomina trochę bajkę o kopciuszku. Junę kupiłam, by uratować ją od głodu i strasznych warunków, w jakich przebywała. Postanowiliśmy zaopiekować się nią, by doszła do zdrowia i nie bała się ponownie zaufać człowiekowi. Jej stan od tamtego momentu uległ diametralnej poprawie – odzyskała swój szlachetny wygląd i dawny blask, dzięki opiece i miłości, jaką ją otoczyliśmy. Dziś jeździ na niej właśnie moja córka. Naprawdę przyjemnie jest je obie oglądać 🙂

Obecnie Juna znajduje się pod stałą opieką właścicieli Stadniny SK Janowice, którym zawdzięczamy całą tą jej przemianę.

Co ciekawe, niedawno odwiedził nas hodowca, który oglądając paszport Juny, poinformował nas, że jej dziadek – sławny Bold Ruler (xx) i cała linia po ojcu jest w 10-tce najlepszych koni na świecie.

WantHaveIt: Jeśli już mówimy o Pani córce, czy wiąże ona swoją przyszłość z modą bądź jeździectwem? Zauważa w niej Pani takie skłonności? 🙂 Natasha Pavluchenko: Moja córka ma dopiero 11 lat, uczy się i wciąż rozwija. Myślę, że za wcześnie jest aby określać, co będzie robiła w przyszłości. Na pewno zauważyłam u niej utalentowanie artystyczne – gra na pianie, maluje. Jeździectwo to kolejna jej wielka pasja i miłość, którą sumiennie pielęgnuje i w tym kierunku się rozwija.

natasha pavlutchenko Kolekcja Bohemian SS 2016

Kolekcja Bohemian SS 2016, źródło: natashapavluchenko.pl

Będąc jeszcze niczego nieświadomą małą dziewczynką, spędzałam czas z dziadkami, wśród szablonów, potarganych materiałów i zakurzonych manekinów, które znajdowały się na strychu. Dodam, że dziadkowie po wojnie znaleźli się poza nowymi granicami Polski, zostając na Białorusi, w której się wychowałam. Dla mojego dziadka maszyna nie stanowiła tajemnicy, lecz narzędzie, którym zręcznie się posługiwał, a ja mogłam się temu przyglądać i zapamiętywać. W końcu po latach odezwały się we mnie te odziedziczone skłonności i podjęłam decyzję, aby zająć się projektowaniem. Za nim do tego doszło, skończyłam po drodze szkołę baletową, bo jak wspomniałam, taniec również odgrywał w moim życiu istotną rolę.

akwarela natasha pavluchenko

źródło: natashapavluchenko.pl

akwarela natasha pavluchenko

źródło: natashapavluchenko.pl

WantHaveIt: To piękna historia, której wielu mogłoby Pani pozazdrościć 🙂 Od momentu, w którym zajęła się Pani projektowaniem, minęło już trochę czasu. Proszę nam powiedzieć, który moment swojej kariery, uznaje Pani jak dotąd za najważniejszy?

Natasha Pavluchenko: Moje życie zawodowe mogłabym podzielić na wiele etapów, które uważam za ważne. Myślę jednak, że dużym przełomem w mojej karierze było pojawienie się stworzonej przeze mnie marki na rynku zagranicznym, a także pierwsze pokazy w Rzymie na Alta Roma Alta Moda, dzięki którym rozwinęłam skrzydła. Zostałam tam doceniona i zauważona przez wybitne postaci świata mody jak chociażby Silvia Fendi. Ten moment pamiętam szczególnie, ponieważ pokazał mi, w którym kierunku zmierzać. Wierzę jednak, że przede mną jeszcze wiele istotnych i niezamkniętych  rozdziałów życia zawodowego.

WantHaveIt: To prawda, można pogratulować Pani ogromnego sukcesu – stworzyła Pani markę, która zdecydowanie odniosła sukces. Zanim jednak udało się Pani wyjść na światowy rynek mody, na początku swojej „drogi projektanta”, musiała Pani wybrać do kogo będą kierowane Pani projekty. Jak więc obecnie wygląda grono odbiorców marki Natashy Pavluchenko?

Natasha Pavluchenko: W ciągu 10 lat istnienia mojej marki, zdążyłam wypracować sobie grono odbiorców – klientek, ale również klientów – mężczyzn, bo dla nich także szyję, którzy rozumieją moją filozofię mody i podejście do niej. To osoby, które w życiu zajmują się różnymi rzeczami, ale z pewnością łączy je zamiłowanie do prostoty, doskonałej jakości i elegancji, która obecna jest zarówno „na zewnątrz”, jak i w „środku”.

WantHaveIt: A jaka jest Pani najnowsza kolekcja – Bohemian na sezon wiosna/lato 2016? Co było Pani główną inspiracją podczas jej tworzenia? Czy zauważa Pani jakieś zmiany w swojej twórczości, porównując efekty ostatniej kolekcji, a te stworzone kilka lat temu?

Natasha Pavluchenko:  Inspiracją do stworzenia kolekcji stał się styl boho oraz etniczność. Moda idzie cały czas do przodu, branża tekstylna rozwija się w szybkim tempie, powstaje nowa generacja tkanin. Jest to jednoznaczne z tym, że również projektanci i ich zespół muszą się rozwijać i uczyć nowych technik chociażby w krojeniu tkanin. Współpraca z najlepszą fabryką tkanin w Paryżu pozwala mi na ciągłe doskonalenie w podejściu do tkaniny podczas etapu projektowania.

WantHaveIt: Jeśli nie projektowanie, to w jakiej dziedzinie by się Pani widziała? Czy mogłoby to być jeździectwo?Natasha Pavluchenko: Na pewno tak. Jeździectwo tak samo jak taniec, który uprawiałam, wymagają dużej dyscypliny, wielu wyrzeczeń oraz świadomości własnego ciała. To dyscypliny, które kształtują charakter, a także uczą wytrwałości i cierpliwości w dążeniu do celów, których osiąganie jest naprawdę satysfakcjonujące.

WantHaveIt: Rynek mody jeździeckiej nie jest tak dobrze rozwinięty, jak w innych dyscyplinach sportowych np. bieganiu czy tenisie. Szczerze mówiąc, dopiero od niedawna pojawiają się mniejsze marki, które proponują coś nowego, szukając innowacyjnych krojów czy materiałów. Czy brała Pani kiedykolwiek pod uwagę możliwość uzupełnienia tej luki, tworząc linię lub markę dla jeźdźców?

Natasha Pavluchenko: Moje obecne zainteresowanie wokół tematu jeździectwa i koni, które są częścią życia mojej córki, spowodowały, że zaczęłam o tym myśleć. Moda jeździecka wymaga świetnej jakości materiałów i co najważniejsze doskonałego krawiectwa. Obszar ten w kontekście dalszego rozwoju marki wydaje się być mi coraz bliższy i interesujący. Lubię wyzwania, dlatego nie wykluczam pojawienia się linii by Natasha Pavluchenko, w której pojawiłyby się zaprojektowane specjalnie dla jeźdźców: koszule, rajtroki, bryczesy czy rękawiczki.

WantHaveIt: Skoro już mówimy o zamierzeniach i nowych pomysłach, chcielibyśmy też zapytać o plany na przyszłość – jakie cele ma Pani na najbliższe lata? Co chciałaby Pani móc jeszcze zrealizować?

Natasha Pavluchenko: Wciąż chciałabym pracować nad rozwojem mojej marki, zdobywać nowe obszary rynku modowego i tak jak już wspomniałam – tworzyć nowe linie ubrań, dodatków i akcesoriów. Być może w przyszłości również tych jeździeckich. Przede wszystkim ważna jest dla mnie rodzina, opieka nad nią i radość moich dzieci, projektowanie to tylko drugi plan 🙂

fot. Bartosz Lubicz- Gembalski

WantHaveIt: Dziękujemy serdecznie za rozmowę i trzymamy kciuki za to, by udało się Pani osiągnąć wszystkie obrane cele.

Wszystkich zaś, zapraszamy serdecznie na niedzielny (19.06.2016) event modowo-jeździecki Fashion Meeting Style podczas Crystal Cup Ladies Day na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych Partynice (ul. Zwycięska 2). Właśnie tam odbędzie się m.in. pokaz najnowszej kolekcji Natashy Pavluchenko – Bohemian na sezon wiosna/lato 2016. Musicie to zobaczyć! 🙂

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *