Zimowe wyprzedaże – jak kupować aby nie zbankrutować

0 Komentarzy

Zimowe wyprzedaże ruszyły już w grudniu. 27.12.2017 wszyscy pracownicy sklepów w Galeriach Handlowych przyszli do pracy z nastawieniem na duży ruch. jednak rozwój sytuacji zaskoczył dosłownie wszystkich, sprzedawców i kupujących. Sklepy przepełnione, w każdym z nich wiły się dwie gigantyczne kolejki: pierwsza do przymierzalni, druga do kasy. Towary porozrzucane, wszędzie chaos i nieład. Mało tego miasto Katowice przez dwa dni było zakorkowane. Do Silesia City Center przyjeżdżały tłumy klientów, podobnie było w Galerii Katowickiej, przez którą płynęła rzeka ludzi.

Tych kilka pierwszych dni sezonowej wyprzedaży każdego zamienia w mniejszego lub większego zakupoholika. Jak iść na szalone zakupy i nie zbankrutować a także nie zakupić 100 nie potrzebnych nam rzeczy? Oto 5 naszych trików za wyprzedaż-owe szaleństwo:

Po pierwsze:

Zanim ruszymy na wyprzedarze do sklepów warto ustalić sobie budżet jaki przeznaczamy na zakupy. Oczywiście nie musi to być sztywna kwota, ale wystarczy wyznaczyć sobie górna granicę i się tego pilnować.

Po drugie:

Nie dajmy się ponieść emocją, które nami kierują ani też nie pozwolić sobie na przejęcie ich od innych kupujących i np gdy widzimy Panią, która z obłędem w oczach ściąga z wieszaka 5 takich samych koszulek (czasami różniących się kolorem) bo są w świetnej promocji 29,90 zł za sztukę to na spokojnie przeprowadzić monolog wewnętrzny z pytaniem: ale po co mi dwie takie same bluzki? Lepiej kupić sobie dwie rożne koszulki, lub jedną i do niej jakiś fajny dodatek – to daje więcej możliwości w tworzeniu stylizacji niż posiadanie kilka sztuk jednego modelu (nawet jeśli są w różnych kolorach).

Po przecie:

Super ważny punkt czyli rozmiar, mianowicie nie dajmy się zwariować i gdy spodobała nam się sukienka do tego ma atrakcyjną cenę, ale ROZMIAR NA NAS NIE pasuje to nie kupujmy jej z założeniem „a schudnę do niej” lub „na pewno da się ja jakoś przerobić/zmniejszyć”. niestety ale takie rzeczy zawsze trafiają na dno naszych szaf i wychodzą stamtąd przy generalnych porządkach gdy pozbywamy się niepasujących rzeczy.

Po czwarte:

Przed wyruszeniem na wielki shooping warto a wręcz trzeba spisać sobie listę co chcemy kupić. Lista powinna być jak najbardziej szczegółowa, czyli konkretnie np. czarne skórzane spodnie. W tym punkcie należy pamiętać, że najbardziej zgubne jest podejście „przejdę przez sklepy zobaczę co jest”

Po piąte:

Na wyprzedaż-owe łowy  zabierzmy towarzystwo. Kogoś kto będzie z nami przeczesywał wieszaki a gdy dotrzemy do przymierzalni zupełnie szczerze powie nam, co nam pasuje a co nie, a dodatkowo będzie też naszym głosem zdrowego rozsądku i takim przypomnieniem co jest na naszej liście, czy coś mieści się w naszym budżecie taki po prostu anioł stóż na zakupach.

Oczywiście wyprzedaże obejmują też sklepy ze sprzętem i akcesoriami jeździeckimi. Tam nie ma szalejącego tłumu ani nie kończących się kolejek, za to zachować umiar i przestrzegać naszych pięciu zasad jest zdecydowanie ciężej niż w centrum handlowym. bo jak tu nie kupić 15-stego czapraka dla naszego konia (w końcu to zakup dla konia a nie dla nas ;)).

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *