
Aachen 2015
Podróż na Mistrzostwa Europy Seniorów w Aachen rozpoczęła się na Katowickim lotnisku. Po odbytej odprawie wsiedliśmy do samolotu, który ku mojej wielkiej radości był w kolorach naszego bloga, czyli różowo-biały ;).
Pierwszy dzień zaraz po zakwaterowaniu przeznaczyliśmy na zwiedzanie miasta. Jednym z elementów, który przypadł mi do gustu to liczne motywy końskie, niemalże na każdym rogu.
Przyjechaliśmy tylko na rozgrywki w przeddzień finału i na Finał Mistrzostw. Każdego dnia dzielnie wysiedzieliśmy od godz 9 do 17, a z pogodą było różnie. Najczęściej padał deszcz ;). To jednak nic w porównaniu z emocjami jakie nam towarzyszyły, pomimo braku Polskiej reprezentacji (drużynowo zajęliśmy 17 miejsce z 18-stu możliwych). Sam fakt zobaczenia na żywo tak świetnie zgranych par, zapierało nam dech w piersiach. Zwłaszcza Charlotte Dujardin i Valegro.
Oprócz sportowych emocji mieliśmy pod dostatkiem, również tych związanych z zakupowym szałem ;). Ilość i różnorodność sprawiła nam niemały zawrót głowy. Mnóstwo firmowych stoisk i ogromne ilości…. ludzi, przez których musieliśmy się przeciskać. Swoje stanowiska m.in wystawili Hermes, Kingsland, Pikeur, Eskadron, Tommy Hilfiger, Ralph Lauren a nawet Maybach i wiele, wiele innych.