
Krótka fotorelacja z Cavaliady w Lublinie
No i lubelska Cavaliada już za nami. Było tak, jak się spodziewałam, FANTASTYCZNIE !!! Spotkałam masę starych znajomych, poznałam nowych, widziałam parę ciekawych stylóweczek, stałam się posiadaczką kilku jeździeckich rzeczy no i pojawiła się perspektywa na nawiązanie baaardzo interesującej współpracy 😉
Od strony sportowej, napatrzyłam się na wspaniałych jeźdźców i wspaniałe konie i od razu czuję się bardziej zmotywowana do jazdy 🙂
No i od strony targowej, ech…. Jeśli to tylko przedsmak tego co czeka nas w Warszawie, to lepiej niech ten tydzień zleci bardzo szybko 🙂
Było trochę nowego Eurostara i HV POLO (nie ukrywam, że na Torwarze liczę na więcej) sporo Kingslanda i Pikeura, ale szczególnie duże i pozytywne wrażenie wywarł na mnie SPOOKS. Mogę nawet powiedzieć, że jestem porządnie zauroczona 🙂
Także tego… z niecierpliwością czekam na powtórkę z nawiązką na Torwarze, a poniżej kilka zdjęć dla tych co nie byli i nie widzieli 🙂
A i jeszcze taki smaczek z Newmarket się znalazł:
A tu w Newmarket’cie Rico Dono – koń Andriusa Petrovasa: