
Musisz zobaczyć: Stadnina Koni Ferenstein
Postanowiliśmy rozpocząć cykl artykułów, by przybliżyć Wam najpiękniejsze i najciekawsze miejsca jeździeckie w Polsce. Każdy z Was z pewnością powinien je odwiedzić. Postaramy się przyjrzeć im bliżej, poznając ich historię i założycieli. Zastanowimy się też nad tym, co sprawiło, że stały się tak wyjątkowe, co takiego oferują, że przyciąga to do nich pasjonatów jeździectwa.
Pierwszym miejscem, które „weźmiemy pod lupę” jest Stadnina Koni Ferenstein. Zapraszamy do lektury!
Miejsce
Gałkowo to wieś znajdująca się w województwie warmińsko-mazurskim, u wrót Puszczy Piskiej, w pobliżu Jeziora Bełdany, Jeziora Mokrego oraz urokliwych leśnych „Czarcich Jeziorek”. Położenie Stadniny Koni Ferenstein nie jest przypadkowe, sprawiając, że jest to idealna przestrzeń do organizacji dużych eventów, nie tylko tych jeździeckich, a także wypraw w teren czy maratonów.
To sielskie i wymarzone miejsce dla naszych czworonożnych przyjaciół, jak głosi strona ośrodka, mają tu „jak u Pana Boga za piecem” 🙂 Ogromne połacie zielonych pastwisk, przestronne boksy i 24-godzinną opiekę personelu stajni. Jeźdźcy oraz pensjonariusze mogą korzystać z dostępnej dla koni karuzeli, trzech placów treningowych oraz krytej ujeżdżalni.
Sama infrastruktura ośrodka również robi wrażenie – murowane budynki, z szachulcową fasadą, kryte czerwoną „zabytkową” dachówką, świetnie wpisują się w tradycyjny mazurski krajobraz. Całe założenie przywodzi na myśl staropolski dwór, na którym panu i jego towarzyszom siodłano konie na polowanie 🙂 Nie ma tu miejsca na przypadkowość – każda donica, kosz z kwiatami czy „stare” drewniane drzwi, świetnie dopełniają ten obrazek, tworząc spójną całość.
Ci, którzy chcą zostać w Stadninie na dłużej, mają możliwość zameldowania się w jednym z pokoi, które są położone tuż przy stajni. Świetnym rozwiązaniem jest także przestrzeń Gałkowo Club45, gdzie niegdyś mieściła się stajnia. Zarówno jeźdźcy, jak i goście ośrodka mogą tu spędzić wspólnie czas, próbując regionalnych mazurskich potraw czy po prostu dyskutując o minionym dniu. Wnętrza klubu doskonale łączą funkcjonalną nowoczesność z jeździecką tradycją – tak jak w każdym zakątku stadniny, tu również można poczuć kawaleryjskiego ducha i zew wolności.
Stadnina Koni Ferenstein od wielu lat zajmuje się profesjonalnym treningiem koni. Zespołem jeźdźców i trenerów kieruje założyciel stajni – Krzysztof Ferenstein – czołowy jeździec Polski i były członek Kadry Narodowej. Ośrodek oferuje zajeżdżanie koni, szkolenie od podstaw do poziomu Grand Prix, korektę tzw. trudnych koni, kwalifikowanie koni do Mistrzostw Polski Młodych Koni, a także przygotowanie wierzchowców pod kątem sprzedaży. Co więcej, w „ręce” Stadniny mamy możliwość oddać również te zwierzęta, które chcemy nauczyć wchodzenia do przyczepy i koniowozu, by transport z naszym czworonogiem nigdy nie sprawiał nam problemu. Możemy tu również szukać doradztwa i pomocy przy kupnie oraz sprzedaży koni.
O efektywności i jakości oferowanych usług świadczyć mogą sukcesy zarówno jeźdźców Stadniny (Karolina Ferenstein-Kraśko, Monika Pasik, Martyna Rynkiewicz), jak i koni przez nich jeżdżonych (Armstrong, Anta Monika, Dollar de Nuevo czy Nimrette).
Nie jest to jednak miejsce jedynie dla tych, którzy pochodzą z „jeździeckiego światka”. Poza możliwością treningu koni Stadnina oferuje także naukę jazdy konnej oraz jazdy bryczką, przejazdy wozami piknikowymi i zimowe kuligi. Ciekawą propozycją jest również skorzystanie z kompleksowego programu dnia spędzonego w Gałkowie. W zależności od możliwości czasowych można skorzystać z całego pakietu bądź jednej z wybranych atrakcji ośrodka, których tu nie brakuje. Stadnina oferuje m.in.
- śniadanie na leśnej polanie z rodziną bądź przyjaciółmi
- lunch nad jeziorem – grill bądź ognisko
- pokazy konne z udziałem m.in. koni andaluzyjskich, fryzyjskich czy najmniejszych koni świata – kucy falabella
- pokazy umiejętności łuczników konnych AMM Archery oraz sokolnicze

Pokaz koni andaluzyjskich, fot. Stadnina Koni Ferenstein

Pokaz łucznictwa AMM Archery, fot. Stadnina Koni Ferenstein

Zmagania zaprzęgowe, fot. Stadnina Koni Ferenstein

Wozy piknikowe, fot. Stadnina Koni Ferenstein
Historia
Rodzina Ferensteinów od wielu pokoleń związana jest z jeździectwem i to na najwyższym wyczynowym poziomie.
„Wszystko zaczyna się w roku 1899. To wtedy, jeszcze w XIX wieku przychodzi na świat bez wątpienia najodważniejszy i najsłynniejszy jeździec historii naszej rodziny – Ludwik Ferenstein. I za jego też sprawą kolejne pokolenia będą miały zwyczaj najpierw wsiadać na konia, a potem uczyć się chodzić. Wtedy było to zresztą dość powszechne. Wyjątkowa była miłość mego dziadka do koni. Ale to też staje się jasne, gdy będziemy pamiętać, że konie były nie tylko jego pasją, miłością, pracą, ale też wiele razy ratowały mu życie.” – opowiada Karolina Ferenstein-Kraśko, obecna właścicielka Stadniny Koni Ferenstein.
Ppłk. Ludwik Ferenstein był ostatnim pokoleniem żołnierzy w polskiej historii walczących konno. Odniósł wielkie sukcesy w konkurencji skoków jeszcze przed II wojną światową. W czasie I wojny światowej był oficerem kawalerii, a po wojnie zaś, jednym z trenerów kształtujących historię powojennego jeździectwa.
Jego syn – Krzysztof Ferenstein również przejawiał żywe zainteresowanie jeździectwem, a jak pokazała przyszłość także i talent. Był wielokrotnym Mistrzem Polski w skokach i ujeżdżeniu, dwukrotnym Wicemistrzem Europy i uznanym w świecie jeździeckim ekspertem i trenerem, członkiem Zarządu Polskiego Związku Jeździeckiego.
Żona Krzysztofa – Wanda Bucholc-Ferenstein była również zawodnikiem skoków, autorką książek „Polskie Konie Wierzchowe”, a także wieloletnim wykładowcą i pracownikiem naukowym w katedrze Hodowli koni na SGGW.
Z małżeństwa Krzysztofa i Wandy na świat przyszła na świat córka – Karolina. To z nią właśnie państwo Ferenstein poszukiwali odpowiedniego miejsca na założenie własnej stadniny. Wertując ogłoszenia i oglądając przeróżne wsie, w końcu trafili do Gałkowa. W maju kolejnego roku remont został zakończony i rodzina mogła się wprowadzić. Już wtedy 12-letnia Karolina Ferenstein miała na swoim koncie kilka jeździeckich sukcesów, nikt jednak jeszcze nie przypuszczał, jak wiele uda jej się jeszcze osiągnąć.

(od lewej) Łukasz Brzóska wraz z rodziną Ferensteinów: Wandą Buchalc-Ferenstein, Krzysztofem Ferenstein i Karoliną Ferenstein-Kraśko, fot. Stadnina Koni Ferenstein
Domostwo Ferensteinów składało się z kilku skromnych wiejskich zabudowań. Główną stajnię połączono z krytą ujeżdżalnią i rozbudowano tak, by mieściła kilkadziesiąt koni. Podczas przebudowy, w ramach oszczędności wykorzystano dachówki i drewno z rozbiórki starych budynków i stodół. Obecnie, właśnie te elementy architektoniczne „z odzysku” robią największe wrażenie i nadają odpowiedniego klimatu całej Stadninie.
Babcia Karoliny zaprojektowała też klub w jednej ze starych stajenek, gdzie obecnie mieści się wspomniany Gałkowo Club45 – miejsce spotkań rodziny, pracowników, przyjaciół i gości, gdzie można wypić poranną herbatę i oddać się lekturze gazet i książek, a wieczorem wygrzewać się przy kominku.
Obecnie w Stadninie znajduje się niemal 100 koni – 20 sportowych, 30 wykorzystywanych do wykwalifikowanej rekreacji, 20 w pensjonacie oraz kolejnych 20 hodowlanych (konie szlachetnej półkrwi, pełnej krwi angielskiej oraz huculskie). W hodowli wykorzystywane są ogiery wyselekcjonowane przez Światową Federację Hodowców Koni Sportowych (WBFSH), zajmujące czołowe lokaty w rankingu najlepszych reproduktorów.
Jeźdźcy, trenerzy, zawodnicy…
Tak jak już wspominaliśmy, rodzina Ferensteinów praktycznie od kilku pokoleń związana jest z końmi. Zarówno ppłk. Ludwik Ferenstein, jak i jego syn Krzysztof mieli ogromny wpływ na historię i kształtowanie się polskiego jeździectwa. Krzysztof Ferenstein odniósł wiele sukcesów również na zawodach międzynarodowych, będąc reprezentantem Polski w latach 1966-1990. Wielokrotnie startował na największych hipodromach Europy m.in. w Aachen, Rotterdamie, Donaueschingen czy Wiesenhof, jak również na najbardziej prestiżowych zawodach w Budapeszcie, Bratysławie, Plovdiv, Wilnie, Tallinnie czy Kijowie. Rodzinną pasją zaraził również swoją córkę, obecną właścicielkę Stadniny Koni Ferenstein – Karolinę Ferenstein Kraśko.
Karolina swoją przygodę z jeździectwem rozpoczęła już od najmłodszych lat. W wieku 9 lat zdobyła licencję sportową w skokach, jako 13-latka zajęła 4 miejsce podczas swoich pierwszych Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych, w wieku 14 lat została Wicemistrzem Polski, jadąc swoje pierwsze zawody na poziomie Grand Prix (konkurs najwyższej rangi 140-150 cm), a jako 15-latka zakwalifikowała się do Mistrzostw Europy Juniorów. Od tego czasu jej kariera jeździecka nabierała tempa. W 2005 roku Karolina Ferenstein Kraśko zdobyła brązowy medal w Pucharze Polski. Był to pierwszy medal w historii polskiego jeździectwa zdobyty przez kobietę w zawodach tej rangi. Również jako jedyny polski zawodnik w kategorii koni 7-letnich wystartowała w Mistrzostwach Świata w Zangerscheide w Holandii. Karolina po dziś dzień startuje w konkurencji skoków, zdobywając wysokie miejsca zarówno podczas krajowych, jak i międzynarodowych zawodów.

Karolina Ferenstein-Kraśko na andaluzyjskim ogierze Escudero VII podczas pokazu w trakcie CSIO*** Sopot 2014, fot. Cecylia Łęszczak

Karolina Ferenstein-Kraśko, fot. Primel.pl
Ciekawe wydarzenia
Obecnie Stadnina Koni Ferenstein to prawdziwe centrum mazurskiego życia towarzyskiego. Co rocznie organizowanych jest tu kilka większych imprez, nie tylko tych jeździeckich.
MES Gałkowo Masters CSN*** 2016
To impreza, która przyciąga ogromną ilość pasjonatów jeździectwa, zawodników, ale także osoby ze świata mediów, które w Gałkowie najwyraźniej czują się dobrze. Wszyscy mają tu czas na oglądanie sportowych zmagań, odpoczynek na łonie natury, zabawę z dziećmi, spotkania i rozmowy. A jest co oglądać! W tegorocznym programie znajdziemy konkursy zarówno dla młodych koni, businessmanów, jak i poziomu Grand Prix w skokach.
Gwiazdy, sponsorzy oraz goście specjalni zaproszeni są do udziału w konkursie przejazdu tej samej trasy bryczką oraz samochodem terenowym. Dodatkowo zaplanowany jest pokaz Blanki Santory, Konkurs Kapeluszy, konny pokaz mody i inne atrakcje. Ze wszystkimi atrakcjami możecie zapoznać się tutaj.
W tym roku MES Gałkowo Masters CSN *** odbędzie się w terminie 1-3.07.2016 r. Kto ma więc czas, by wybrać się wtedy do Gałkowa, z pewnością nie będzie żałował spędzonego tam czasu!

Karolina Ferenstein-Kraśko i Kinga Rusin na koniach andaluzyjskich Escudero VII i Eolo, fot. Cecylia Łęszczak
Hubertus
Hubertus to święto myśliwych, leśników i jeźdźców, organizowane na zakończenie sezonu jeździeckiego, a przez myśliwych na początku sezonu polowania jesienno-zimowego. W tym roku w Gałkowie zaplanowano je na październik. Jak co roku przewidziany jest najpierw wspólny wyjazd w teren, w którym na uczestników czekają liczne przeszkody krossowe (w tamtym roku była to drużyna aż 50 koni!). Następnie goście biorą udział w gonitwie za „lisem”, którym jest jeździec z przyczepionym do ramienia lisim ogonem.
W tamtym roku uczestnicy gałkowskiego Hubertusa mogli zapoznać się z m.in. z XVII-wieczną sztuką sokolnictwa, przygotowaną przez rekonstrukcyjną grupę Rabiec, podziwiając przy tym drapieżne ptaki. Smakosze „slow food” i żywności tradycyjnej mieli okazję zaopatrzyć się w świeże i zdrowe produkty na eko-targu, które zachęcały swoim wyglądem i smakiem. Co będzie w tym roku? Z pewnością wkrótce się dowiemy 😉

Gałkowo Hubertus 2015, fot. Cecylia Łęszczak

Gonitwa za „lisem”, Gałkowo Hubertus 2015, fot. Cecylia Łęszczak
Winter Riding Camp
Winter Riding Camp to idealny pomysł na ferie zimowe. W ubiegłorocznym programie znalazł się Wielki Kulig pod gwiazdami, Mistrzostwa Ski-Skiring Racing, zawody na nartach biegowych, psie zaprzęgi oraz naukę powożenia z Królową Śniegu. Nie zabrakło również bitwy na śnieżki czy konkursu na najpiękniejszego bałwana. Na strudzonych i zgrzanych uczestników czekał także lunch przy ognisku w zimowej wiosce 😉

Wielki Kulig pod gwiazdami, fot. Cecylia Łęszczak

Wielki Kulig pod gwiazdami, fot. Cecylia Łęszczak
Majówka w Gałkowie
W Gałkowie wszyscy spotykają się na wspólnym pikniku nad Jeziorem Bełdany. Trzeba tam dojechać z samej Stadniny, jednak środek lokomocji jest dowolny 🙂 Możemy wyruszyć konno, uczestnicząc we wspólnym rajdzie, a także rowerem, wozem piknikowym bądź wybrać się drogą wodną, płynąc motorówką. Na uczestników zawsze czekają niebanalne konkursy: majowych wianków dla pań i dzieci, wodne zabawy – „pławienie” koni, pony games czy zawody w piłce nożnej dorośli vs dzieci 😉

Majówka Gałkowo 2016, fot. Cecylia Łęszczak

Majówka Gałkowo 2016, fot. Cecylia Łęszczak

Majówka Gałkowo 2016, fot. Cecylia Łęszczak
Niesamowita historia Stadniny Koni Ferenstein poparta miłością do jeździectwa i pasją przekazywaną z pokolenia na pokolenie czyni ją miejscem wyjątkowym. Gałkowo na stałe powinno zagościć zarówno na Waszej jeździeckiej mapie Polski, jak i tej rozrywkowej. To miejsce, którego nie sposób ominąć. Kto odwiedzi je chociaż raz, już zawsze będzie tam wracał 🙂
1 Komentarz